Badania we Wrocławiu

Kapela zupełnie nieznana

Autor: badanie Data: Grudzień 24, 2010

Cztery lata temu znajomy pożyczył  mężowi płytę CD z muzyką zespołu Dave Matthews Band. Była to kapela zupełnie dla mnie nieznana. Płyta została rzucona gdzieś na stół, gdzie czekała sobie aż ktoś zechce się nią zainteresować, ale jakoś chętnych brakowało. Będąc od nastolatki fanką muzyki, szczególnie  rockowej, staram się na bieżąco wyłapywać nowości . Jestem z pokolenia wychowanego na programie III Polskiego Radia, audycjach Piotra Kaczkowskiego, Wojciecha Manna, Piotra Gaszyńskiego i wielu innych wspaniałych ówczesnych dziennikarzy. Popularnie zwana „Trójka” umożliwiała, nam, maniakom muzyki coś zupełnie nieprawdopodobnego w dzisiejszych czasach, mianowicie nagrywanie całych płyt. Chyba nigdy nie zapomnę wieczorów  z popularnym  radiomagnetofonem  marki Grundig, z załadowaną zdobyczną kasetą Stilon Gorzów i palcem na klawiszu aby wcisnąć w odpowiednim momencie nagrywanie. Dzięki takim zabiegom skolekcjonowałam potężną dyskografię wielu zespołów i wykonawców, którą z sentymentu przechowuję do dziś, w czasie porządków przekładając z miejsca na miejsce i nie mając serca jej po prostu wyrzucić. Zresztą , o dziwo! Większość kaset działa…

Koleje losu powodują, że często zarzucamy swoje szczenięce zainteresowania  a szara rzeczywistość zmusza nas do kończenia kolejnych szkół, studiów, kursów, zdobywania kasy, kupowania mieszkania, budowania domu, zapewniania sobie i potomstwu egzystencji i pomimo , że czasem coś było naszą pasją odchodzi do wspomnień i jest tylko czasami odgrzebywane. W dodatku z wiekiem nabywamy tendencji do krytykowania, gubi się świeżość postrzegania i radość z przyziemnych spraw, chociażby taką jak cierpliwe posłuchanie dobrej muzyki.

Wracając do wspomnianej na początku płyty, nadszedł w końcu dzień kiedy wieczorem czytając książkę, chyba nie była zbyt ciekawa, a może mój nastrój był zgorzkniały i zdezelowany po ciężkim dniu, sięgnęłam po zapomniane CD, nie czytając nawet tytułu płyty i znudzonym ruchem wcisnęłam guziczek pilota.Wideo Marketing

Niewiarygodne, ale po chwili byłam pewna, że słucham czegoś wyjątkowego! Muzyki , której nie sposób było zakwalifikować ani porównać z niczym innym co do tej pory poznałam. Złapałam się na tym, że wszystko stało się nieważne oprócz  słyszanych prze ze mnie dźwięków. Siedziałam oniemiała, po czym kiedy płyta skończyła się, nastawiłam ją ponownie i jeszcze raz i potem jeszcze raz. Powróciło do mnie uczucie z dawnych lat, jakaś pasja i rządzą aby posiadać tą płytę na własność, aby poznać koniecznie inne płyty zespołu i podzielić się tą muzyką z przyjaciółmi. Miałam ochotę złapać za telefon i obdzwonić większość swoich znajomych celem uświadomienia im, że są skończonymi ignorantami i durniami jeżeli nie znają zespołu Dave Matthews Band!! Oczywiście, będąc stateczną żoną i matką w wieku średnim, opanowałam się i nie wykonałam tego ruchu, gdyż prawdopodobnie zostałabym okrzyknięta obłąkanym babskiem. Cóż, ponieważ była już godzina druga w nocy, obudziłam tylko męża, którego zmusiłam do wysłuchania  ze mną płyty.

Nazajutrz, po powrocie z pracy usiadłam do komputera (do diabła z obiadem) i cudownego wynalazku jakim jest Internet. Z wypiekami na twarzy  poczęłam przeszukiwać  sieć. Okazało się ,że  Dave Matthews Band to jeden z najbardziej popularnych koncertowych zespołów w Stanach Zjednoczonych. Grają razem od początku lat dziewięćdziesiątych. Są również znani w Europie, ale głównie Zachodniej. Do Polski praktycznie ta muzyka nie docierała, poza pojedynczymi piosenkami. Tak jakby na wschód od Berlina wisiała znów jakaś cholerna kurtyna . Nagrali niesamowitą ilość wspaniałych płyt zarówno studyjnych jak i koncertowych. W zasadzie zespół ten, popularnie znany jako DMB, to cała instytucja, z ogromnym  potężnym ogólnoświatowym fan klubem, którego członkowie mają różne przywilej np. specjalne koncerty.

W pierwszym nierozsądnym odruchu miałam ochotę zakupić wszystkie dotychczas wydane płyty zespołu. Oczywiście, ponieważ ich dostępność  w Polsce jest praktycznie zerowa, zrujnowałabym domowy budżet nie tylko na bieżąco.  Spokojnie, pomyślałam, nie ucieknie.

Wysłuchaną przeze mnie pierwszą  płytą zespołu był krążek Crash z roku 1996, następnie zakupiłam Under the Table and Dreaming (1994). Później zachwyciłam się solową płytą Davida Metthewsa Some Devil 2003 r. Stopniowo, powoli  dokupuję kolejne. W 2009 wyszła od dawna oczekiwana kolejna studyjna płyta Big Whiskey and the Groo Gux King. Jest chyba, co twierdzi zresztą sam zespół, jedną z ich najlepszy płyt. W 2009 roku grupa koncertowała w Europie, m.in. w Berlinie, niestety choroba mojego męża uniemożliwiła nam uczestniczenie w tym koncercie. Jednym z niewielu propagatorów ich muzyki jest wrocławskie radio RAM, konkretnie dyrektor muzyczny tego radia Piotr Bartyś, który codziennie w dni powszednie przed godziną 24 prezentuje muzykę DMB. Na szczęście jest Internet, gdzie można pooglądać fragmenty koncertów i posłuchać Metthewsa. Zwolnienie lekarskie


Celowo nie pisałam jaki to rodzaj muzyki, zresztą trudno ją porównać czy zakwalifikować, nie rozwodziłam się nad historią grupy, itp. Itd. Chciałam tylko uświadomić, że są jeszcze muzycy, którzy w powodzi zalewającej nas papki, powtórzeń, przeróbek i tym podobnego badziewia potrafią porwać i obudzić w duszy dawno zapomniany płomień pasji. Zresztą podobno każdy, kto uczestniczył w koncercie DMB staje się ich zagorzałym fanem.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


  • Pablo: wtam. bardzo bym prosił o przesłanie testu .mój e-mail pawel.szczypior@wp.pl
  • Maciek: Witam Jak wygląda test z wiedzy ogólnej i test psychologiczny do ITD na młodszego inspektora? Proszę o pomoc. Może jakiś link www bądź indywi
  • Wiola: wiola na toflair@wp.pl
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.